Dziś trochę kadrów z blokowiska. Z Sosnowca. Owszem, to z
socjalizmem, nieodparcie owo miasto mi się kojarzy. Jednocześnie świadom
istnienia bogatej historii Zagłębia Dąbrowskiego oraz interesujących po niej
pozostałości, nieco mogę się narazić jakiemuś czytelnikowi – o ile ów czytelnik
nie poczyta mi tego wpisu jako antyreklamy miasta. Za to do tematu dzisiejszego
wywodu – pasuje idealnie. Post stworzony niejako przy okazji zamknięcia
ostatniej w tym mieście kopalni węgla.
Sosnowiec – miasto dawnej tzw. Kongresówki, stolica
historycznego, rosyjskiego Zagłębia Dąbrowskiego, miało być rzekomo celowo
rozbudowane na specjalne życzenie Edwarda Gierka.
Podobnież rzecz ma się z osobistościami związanymi z
miastem. Jan Kiepura czy też Władysław Szpilman skojarzą mi się z Sosnowcem w mniejszym
stopniu co Edward Gierek. Urodzony w 1913 roku we wsi Porąbka – dzisiejszej
dzielnicy miasta – I Sekretarz KC PZPR w latach 1970 – 80. Pierwotnie górnik,
wyemigrował do pracy w kopalni w Belgii, by w 1948 roku powrócić do kraju i
rozpocząć swą polityczną karierę. To za czasów tzw. dekady gierkowskiej
narodziły się różne, nierzadko fantazyjne mity na temat Górnego Śląska oraz
Zagłębia.
Wieżowiec stojący przy – a jakże – Rondzie im. E. Gierka –
to chyba najwyższy budynek mieszkalny Sosnowca. W czasach największej
prosperity w ówczesnym województwie katowickim oddawano do użytku kilkadziesiąt tysięcy
mieszkań rocznie.
Dekada lat 70. stała w znaczącej opozycji do poprzednich
rządów W. Gomułki, niejako w odpowiedzi na społeczne niezadowolenie lat 60. To
w czasach rządów ekipy Gierka jeśli nie otwarto to uchylono drzwiczki do świata
zachodniego, nie rezygnując przy tym z pryncypiów ideologii socjalistycznej
oraz całego jej aparatu władzy. Ogłoszono hurraoptymistycznie budowę „drugiej
Polski”. Kartą przetargową polskiej gospodarki miał zostać węgiel.
Przemykając się rowerem wśród blokowisk usiłowałem zawsze
wypatrzeć coś co pasuje do starego świata. Najbardziej rzucające się w oczy są
samochody. Na zdjęciu Trabant na blokowisku w dzielnicy Pogoń.
W 1970 roku kraj nasz – Zagłębia Górnośląskie, Rybnickie
oraz nieistniejące dziś Wałbrzyskie, wydobywały w sumie 140 mln ton tegoż
surowca. Do 1980 roku średnie roczne wydobycie podbito do 200 mln. Plany
zakładały jednocześnie dość abstrakcyjną liczbę 300 mln ton w 2000 roku. Jak
jednak uczy nas historia, względnie ekonomia, permanentne uzależnienie Polski
od węgla było raczej przejawem zacofania cywilizacyjnego aniżeli postępu, wbrew
oficjalnej propagandy jakoby kraj nasz stał się nagle 10 potęgą gospodarczą
świata. Niemałą cenę za to musieli ponieść Ślązacy oraz Zagłębiacy.
Gdzieś w dzielnicy Zagórze. Fiat 125p nieco wystylizowany na
kultową taksówkę ze znanego polskiego serialu.
W tamtych czasach niezwykle popularne były mity o śląskim
eldorado, w zbiorowej świadomości Polaków. Dla niejednego region nasz jawił się
jako ziemia obiecana, zaś górnicy – jako wybrańcy klasy robotniczej, którzy za
półdarmo otrzymywali mieszkania w blokach, talony na artykuły trudno dostępne
np. pralki automatyczne albo telewizory, darmowe wczasy oraz rozrywkę. Spora liczba dóbr lądowała w partyjnych gabinetach zarządów kopalń.
Migawka z sosnowieckiej Środuli. Wiele osiedli wznoszono z
pogwałceniem jakichkolwiek zasad ładu urbanistycznego a także budowlanego,
gdzie po latach fuszerka stała się synonimem domu z płyt prefabrykowanych.
To jeno jedna strona medalu. Kosztem rabunkowego wydobycia
węgla była nie tylko straszliwa eksploatacja dekapitalizacja maszyn i
infrastruktury, poważne zniszczenia w wyniku szkód górniczych, totalne
zniszczenie środowiska naturalnego (w efekcie naprędce w latach 70. m.in.
sadzono leśne pasy ochronne wokół okręgu, bowiem stężenie zanieczyszczeń w
regionie było podówczas jednym z największych w świecie) ale nade wszystko
niekorzystne przeobrażenia w sferze społecznej. Władza ludowa, swych pupili –
brać górniczą – także traktowała jako maszyny do wydobycia węgla i w efekcie
pozyskiwania na Zachodzie tzw. dewiz. Czarę goryczy miało przelać wprowadzenie
za Gierka tzw. systemu czterobrygadowego pracy. Oznaczało to nade wszystko
tygodniówkę wynoszącą 42 godziny pracy – średnio 6 h dziennie - co przy jednym dniu wolnym dawało faktyczne 7 h pracy. Co ciekawe dzień wolny od pracy zaczął wypadać w różne dni - częściowo padła wolna niedziela, tak mocno zakorzeniona w plebejskiej tradycji ludu robotniczego - zamachu na wolną niedzielę nie podjęli się ni Prusacy, ni Sanacja. Tymczasem władza ludowa bagatelizowała te niedogodności lansując hasło: "Niedziela jest wtedy gdy mąż jest w domu".
Co za pięknie utrzymana Skoda 110 – dziś mało kto potrafi
tak zadbać o samochód. Wóz był produkowany przez czechosłowackie zakłady w
latach 1969-76.
W czasach PRL istniało coś w rodzaju dyrektywy
cenzorskiej, która celowo miała przedstawiać sytuację korzystną dla władz – a
mianowicie taką w której śląski lud miał zawsze trwać wierny przy władzy
ludowej. Wprawdzie podczas niektórych strajków poza regionem, brać górnicza raczej
milczała (widocznie mając za dużo do stracenia), podczas innych wystąpień na Śląsku,
cenzura skutecznie blokowała wypływ informacji dalej w głąb Polski, to jednak
nic nie mogło powstrzymać ostatecznego kryzysu, który musiał się wlać z całą swą
gwałtownością na Śląsk oraz do Zagłębia.
W 1980 roku tutejsze zakłady pracy, mające z założenia być bastionami
władzy nagle stały się bastionami „Solidarności” – co też okazało pewnym
szokiem dla partii oraz reszty kraju.
Jeszcze w 1989 roku miasto było typową górniczą monokulturą
(wyjąwszy 2 huty stali oraz kilka fabryk) – fedrowało podówczas w tym mieście
aż 8 kopalń węgla. Pod koniec maja 2015 roku padła ostatnia KWK
Kazimierz-Juliusz, co definitywnie kończy historię górnictwa w tym subregionie. Jej jeszcze poświęcę niegdyś odrębny post.
Fajnie, że piszesz i o górnośląskiej części GOP-u i o zagłębiowskiej :-)
OdpowiedzUsuńMoim obszarem działania jest tradycyjnie tzw. GOP, wraz z przyległościami, zarówno pod kątem badania historii jak i fotografii. Wprawdzie z aparatem zgłębiam także kraj i Europę, lecz nie temu jest poświęcony blog :)
OdpowiedzUsuńMyślę, że praktycznie wszędzie są takie bloki i nadal wiele osób w takich mieszka. Ja jakiś czas temu podjęłam decyzję, że chcę zamieszkać w Gdańsku. Dlatego również kupiłam mieszkanie z https://www.eurostyl.com.pl/oferta/nowe-mieszkania-gdansk.html i jestem przekonana, że ten wybór był jak najbardziej właściwy.
OdpowiedzUsuńPrzede wszystkim ja jeszcze teraz skupiłabym się na montażu klimatyzacji gdyż takiego rodzaju urządzenia na pewno warto mieć. Zachęcam was do zapoznania się z ofertą od https://klimatyzacja-srem.pl/ i jak najbardziej jest ona godna uwagi.
OdpowiedzUsuńAkurat ja jestem zdania, ze na dobrą sprawę remonty na pewno będziemy przeprowadzali raz na jakiś czas i właśnie dlatego ja również na takich elementach się skupiam. Chcę powiedzieć, że niezwykle dobrą opcją było to aby zamówić podłogi drewniane z https://artcorestudio.pl/podlogi-drewniane</a. i ja jestem zdania, że takie kwestie są oczywiście czymś ważnym.
OdpowiedzUsuńDługotrwałość budynków zależy od odpowiedniej konserwacji i dbałości o ich stan techniczny. Jeśli szukasz profesjonalnej firmy, która zapewni kompleksowe usługi konserwacyjne, warto skorzystać z oferty WawerBud. Na ich stronie internetowej https://www.wawerbud.pl/konserwacja/ znajdziesz więcej informacji o ich doświadczeniu i zakresie usług. Skorzystaj z linku i zabezpiecz swoją nieruchomość na długie lata, ciesząc się spokojem i bezpieczeństwem.
OdpowiedzUsuńChętnie zobaczę te domy po kosmetycznych naprawach
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńGaraże oferowane przez sklepy ogrodnicze są praktycznym rozwiązaniem do przechowywania pojazdów oraz innych przedmiotów, takich jak narzędzia czy meble ogrodowe. Na stronie https://ogrodolandia.pl/garaze można znaleźć różne modele garaży, które są dostępne w różnych rozmiarach i stylach. Przy wyborze warto wziąć pod uwagę zarówno wytrzymałość konstrukcji, jak i jej odporność na warunki atmosferyczne. Istotne jest także, aby garaż pasował do estetyki otoczenia, w którym zostanie umieszczony. Przed dokonaniem zakupu dobrze jest porównać różne opcje i skonsultować się z ekspertami.
OdpowiedzUsuń